Blogerzy

Co piszczy w blogosferze... (1)

Postanowiłam w miarę czasu i możliwości zapoczątkować nowy cykl - Co piszczy w blogosferze...
Chciałabym w dużym skrócie przedstawiać tutaj najbardziej popularne posty ostatnich dni, tematy, o których często się pisze i mówi w naszym małym-wielkim blogowym świecie.

Jednym z najpopularniejszych tematów poruszanych w ostatnim czasie na blogach są lakiery Essie.
Każda z nas przynajmniej o nich słyszała, znam ich prawdziwe zwolenniczki, które potrafią kupić nową serię zanim jeszcze na dobre zagości w sklepach.
Jeszcze do niedawna Essie miało takie ceny, że ja na pewno bym się na nie nie zdecydowała - 30 zł za buteleczkę lakieru do paznokci to jednak zdecydowanie za wiele. Obecnie wiele sklepów internetowych ma te lakiery w dużych promocjach, można je kupić już za niespełna 10 zł, podejrzewam, że właśnie dlatego szturmem zdobywają serca i zasilają zasoby kosmetyczne wielu blogerek. Ja sama skusiłam się na kilka odcieni i muszę przyznać, że kolory mają piękne. Z trwałością bywa różnie, ale tak jest z każdą marką. Niemniej gdybym kupiła lakier za 30 zł, to mocno bym się zdenerwowała gdyby odszedł płatami jeszcze tego samego, najpóźniej następnego dnia, a takiego właśnie psikusa zrobił mi jeden z tych lakierów.

O lakierach Essie pisały w ostatnich dniach:
agatamanosa.blogspot.com
sauria80world.blogspot.com
blogmoniszona.blogspot.com
callofbeauty77.blogspot.com
b-for-beautiful-nails.blogspot.com
ecosmetics.blogspot.com

Nie mniejszą popularnością i swoją kolejną wielką chwilę przechodzi na blogach Tangle Teezer.
Poza wymienieniem oczywistych zalet tej zwykłej-niezwykłej szczotki, możemy poczytać jak uniknąć zakupu podróbki. Sama Tangle Teezer mam, używam i lubię, choć ostatnio coraz częściej chodzi mi po głowie kupienie szczotki z sierści dzika. Podobno działa prawdziwe cuda.

O Tangle Teezer przeczytacie między innymi u:
kokardka-mysi.blogspot.com
frozenmalibu.blogspot.com
make-life-perfect.blogspot.com

Kolejnym gorącym tematem są również szeroko znane i zdobywające coraz to nowych wielbicieli woski Yankee Candle. O ile świece tego producenta mają zabójcze ceny, o tyle na wosk za 6 zł pozwolić sobie może praktycznie każda z nas. Woski dostępne są w wielu mniej lub bardziej udziwnionych zapachach, a jeden wosk można podzielić nawet na 4 części. Sama doceniam je za intensywność i gamę zapachów, a także za dobrą cenę i szeroką dostępność głównie on-line.

Woski Yankee Candle pojawiły się u:
rudaa12.blogspot.com
michalosiswiat.blogspot.com
agowepetitki.blogspot.com

Często jest również ostatnio poruszany temat współprac. Nie wiem od czego się to zaczęło, bo afery w blogowym świecie mają często rozmaite i zupełnie niepojęte podłoże.
Jedni współprac bronią inni wieszają na nich psy, jak również na blogerkach, które takowych mają wiele, zdaniem niektórych - zbyt wiele.
Ja osobiście nie mam nic przeciwko nawiązywaniu współprac, o ile recenzje produktów są rzetelne i można na nich polegać. Współpraca powinna być ukoronowaniem naszej blogerskiej pracy, a nie jej podstawą i kwintesencją, rozumiem jednak, że fajniej jest dostać produkt gratis niż za niego płacić. Niemniej, czasami tematyka postów pochodzących ze współpracy jest co najmniej dziwna, no bo jak traktować serio recenzję dajmy na to makaronu na blogu, gdzie pojawiają się właściwie tylko kosmetyki?
Pomijam już fakt zbiorowych akcji, gdy w ciągu kilku dni na setkach blogów czytamy o tym samym (np. osławiona akcja płatków pod oczy). Jest to o tyle bez sensu, że przeczytamy jedną, dwie recenzje, a na trzecią już nawet nie zerkniemy, nawet jeśli jest na blogu na którym czytamy wszystko.

I ostatni gorący temat, to trwająca malinowa październikowa akcja maseczkowa. Sama biorę udział, bo mnie to mobilizuje do dbania o własną facjatę, ale wiele jest osób, które także w akcji Maliny uczestniczą. Dzięki takim akcjom nie tylko można zadbać bardziej niż zwykle o siebie, ale dodatkowo poznać produkty, o których istnieniu nie miałyśmy pojęcia.

W ostatnich dniach maseczki w ramach malinowej akcji recenzowały między innymi:
buduarmargotki.blogspot.com
glamourka89.blogspot.com
pierwszekrokiwkosmetyki.blogspot.com
blizniaczki09.blogspot.com
0jla.blogspot.com

Na dzisiaj byłoby tyle. Dajcie znać, czy takie posty mają rację bytu? Czekam na Wasze opinie.


4 komentarze:

  1. A co mi ja też sie pochwale też biorę udział w akcji maliny http://kiniaczek78.blogspot.com/ Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A i ja biorę też udział w maseczkowej akcji, a co mi tam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do współprac lubię, i nie mam nic przeciwko ale z sensem. ;) Wszystko to co mnie interesuje, żadne tam makarony. ;))))

      Usuń
    2. Makaron był jako przykład, bo pamiętam, że chyba gdzieś się nadziałam na taka recenzję, na blogu niekoniecznie z gotowaniem związanym. A jeśli chodzi o maseczkową akcję, to wybrałam kilka ostatnich wpisów, zupełnie przypadkowych :)

      Usuń

Dziękujemy za każdy komentarz.

Archiwum bloga